Mocno wieczorową porą zasiadłem do komputera. Żona obok również przy swoim laptopie zabrała się za rzeczy do pracy na jutro. Ale okazało się po chwili, że chyba jednak na jutro nic nie zrobi, bo wszystko co jej było potrzebne leży sobie na serwerach...
Wczoraj potrzebowałem szybko wysłać kilka zdjęć mailem, ale oczywiście miałem je w dużej rozdzielczości, a przecież nie będę pchał kilku plików po 5MB przez sieć. I jakoś od czasów Outlooka 2003 nie miałem takiej potrzeby więc nie doszukiwałem się...
