Windows Phone 7 – Nasz pierwszy miesiąc

Windows Phone 7 – Nasz pierwszy miesiąc

Minął miesiąc od kiedy jestem posiadaczem telefonu z Windows Phone 7, więc z trochę szerszej perspektywy mogę napisać o codziennym użytkowniu i korzystaniu z tego telefonu.

Zainteresowanych odsyłam do posta Windows Phone 7 – Nasz pierwszy tydzień, bo w kilku miejscach dziś odniosę się do tego co wtedy pisałem (po tygodniu korzystania z teo systemu/telefonu).

Czy minusy nadal dokuczają?

Po tym jak pisałem o 4 minusach, to okazało się, że dwa z nich mam z głowy (lub lada moment będę miał). Otóż funkcja „Kopiuj i Wklej” ma się pojawić w marcu w pierwszej dużej poprawce dla tego systemu. A dzięki sugestii Marcina w komentarzach kupiłem sobie 5 sztuk przejściówek do ładowarki i nie mam z tym już żadnych problemów.

Nadal niestety problem małych możliwości dostosowania systemu oraz współdzielenia internetu (tetheringu) – zostały nierozwiązane. Teoretycznie drugi problem też mi się rozwiąże za jakieś 2-3 tygodnie (bo dzięki szefowi i mojej firmie dostanę drugą kartę SIM i wewnętrzny modem GPRS do laptopa). No ale nie jest to pewnie opcja jakiej życzyłoby sobie większość ludzi.

Gdybym po miesiącu miał dodać jeszcze jakieś minusy, to mógłbym się pokusić o dodanie tu baterii. O ile na początku myślałem, że krótki czas działania baterii to efekt mojego intensywnego korzystania z nowej zabawki, o tyle po miesiącu widzę że to jednak normalny stan. Telefon muszę w sumie ładować raz dziennie (a starą Nokię 6310 nadal ładuję raz na 2 tygodnie!). Ale jednak swoje robi 4,3″ ekran (popularnie zwany z biurze „lotniskowcem”) oraz drugi czynnik, o którym już za chwilę…

I jeszcze jeden minus, który mi wyszedł (a ostatnio zapomniałem o nim napisać), czyli blokowanie telefonu. To bardziej kwestia polityki Microsoft, która wymaga ode mnie posiadania PINu w telefonie (nie do karty SIM, a do telefonu). Ale o ile w WM 6.1 blokowanie na PIN działało po pewnym czasie nieużywania telefonu (było to chyba 3-5 minut) to tutaj telefon jest blokowany za każdym razem jak go wyłączę. Więc każde wyłączenie wymaga ode mnie przy włączeniu podania PINu, co jest trochę uciążliwe… Ale tu też słowo komentarza za chwilę.

Plusy

Obawiałem się, że po pewnym czasie plusy wymienione poprzednim razem przestaną być plusami, ale nie uwierzycie – nie przestały, a na dodatek pojawiło się ich jeszcze kilka dodatkowych 🙂

Czyli przypomnę tylko, że wtedy dla mnie plusem było:

  • Szybkośc i responsywność
  • Obsługa więcej niż 1 konta Exchange
  • Czytanie poczty
  • Obsługa i wygląd kalendarza
  • Mobilny OneNote
  • Super przeglądarka (to zdecydowanie mój numer 1)
  • Przyjemna konfiguracja (bez setek podmenu)
  • Integracja z Facebook
  • Marketplace

Muszę po tym czasie powiedzieć, że telefon spełnia swoje funkcje i nie przeszkadza to, że jest telefonem bardziej konsumenckim niż korporacyjnym!

No dobra, a co jeszcze przez ostatnie 3 tygodnie udało mi się dobrego i przydatnego wyłapać?

Ekran zablokowanego telefonu

Tu nawiązanie do minusa, o którym pisałem – że telefon wymaga ode mnie podawania PINu przy każdym włączeniu. Ale po pierwsze – ekran tego telefonu jest pojemnościowy, co znaczy, że w kieszeni są małe szanse na to, żeby się sam odblokował czy wpisał sam nieprawidłowy PIN 6 razy. Więc może warto go jednak do kieszeni wkładać włączonego… To sprawdzę w kolejnych dniach.

A druga ważniejsza rzecz, którą tu chciałem opisać jako naprawdę spory plus. To ekran startowy zablokowanego telefonu. Jest na nim chyba wszystko czego człowiek mógłbym potrzebować od telefonu, a jednocześnie jest to przedstawione w bardzo uproszczony i ergonomiczny sposób:

  • zegarek (w sumie od długiego czasu nie używam już klasycznego zegarka)
  • kalendarz (pokazujący najbliższe spotkanie)
  • nowe maile i SMSy (pokazywane dla moich 3 skrzynek!)
  • nieodebrane telefony (prosta ikonka i liczba tych nieodebranych)
  • odtwarzacz muzyki (dostęp do pauzy, głośności czy przewijania utworów)

Naprawdę rozwiązanie ekranu startowego jest świetne, i co ważniejsze bardzo się sprawdza na codzień.

Zdjęcia

Nie myślałem, że będę telefonem robił tyle zdjęć czy filmów, ale…

Jest kilka elementów, które naprawdę świetnie są zrobione w tym telefonie:

  • szybkość działania – teraz nawet przy zablokowanym telefonie wystarczy wcisnąć klawisz migawki (obowiązkowy i sprzętowy w każdym telefonie!) a aparat jest gotowy do zrobienia zdjęcia. Drugie kliknięcie i zdjęcie gotowe. A telefon nadal zablokowany! Super.
  • dostęp do zdjęć – rozwiązanie banale, a strasznie wygodne. Po prostu jak robię zdjęcia to często mam ochotę zobaczyć jak wyszło. Niby pojawia się ono często po zrobieniu… ale w Windows Phone 7 wystarczy przesunięcie palcem po ekranie i z funkcji aparatu przechodzi do zdjęć w galerii, drugie przesunięcie palcem powraca do aparatu – super!
  • jakość zdjęć – zdjęcia są naprawdę w dobrej i fajnej jakości, a na dodatek wbudowana lampa z 2 diod LED działa naprawdę świetnie w ciemniejszych miejscach
  • wygodne wideo – nagrywanie filmików jest równie proste i szybkie jak zdjęć. Klikam migawkę i od razu na ekranie aparatu mogę się przełączyć na robienie filmów. Już kilka razy udało mi się fajne momenty z moim synem uchwycić. Aha – wideo można tak samo podglądać jak zdjęcia – przesunięcie palcem i mam podgląd, przesunięcie i wracam do robienia filmu.

Klawiatura

To było coś czego obawiałem się najbardziej. Brak fizycznej klawiatury i jednak kiepskie pierwsze wrażenia z przed pół roku jak bawiłem się telefonem z WP7 przez 5 minut.

Jak jednak palce przyzwyczaiły się do nowej klawiatury (i nowego, pojemnościowego ekranu) to pisanie stało się naprawdę wygodne i banalne. Nie mam problemów z trafieniem w klawisze ani z prędkością pisania. Telefon świetnie sobie radzi z moim pisaniem.

Klawiatura ma jeszcze wygodnych dodatków, bo np. przy wpisywaniu adresu w przeglądarce jest osobny klawisz z całym skrótem „.com”, a na dodatek jak się go przytrzyma to dorzuca inne pełne domeny (szkoda, że nie ma „.pl”), co wyraźnie oszczędza czas na wpisywanie adresów. Podobne wygodne „skróty” są związane z klawiszami typu „.” (gdzie po przytrzymaniu dostaniemy jeszcze :, „, &, +, -) czy z osobnym klawiszem na predefiniowane emotikony. Też bardzo ułatwiają życie!

Aplikacje

Aplikacje to też świetna sprawa – dostępne w Marketplace w wygodny i prosty sposób. Mam na telefonie już kilka(naście) aplikacji, a ich instalacja i odinstalowywanie są banalnie proste i szybkie! Mam kilka aplikacji, z których pewnie nie skorzystałbym nigdy w poprzednim telefonie, a tu jednak je mam… z ciekawszych (i darmowych):

  • Flashlight – latarka, która o dziwo czasami się przydaje 🙂
  • The Clock – zegarek, duży, nocny zegarek z opcją budzika
  • Picture Frame – album zdjęć działający jak cyfrowa ramka na zdjęcia
  • Speaker Timer – idealny przy prowadzeniu sesji, pilnuje czasu
  • Browser to WP7 – pozwala doczytać coś na telefonie co czytałem na kompie

Magnetyzm telefonu

Ostatnia kwestia to coś, co ciężko mi nawet opisać i ująć w słowach – zwłaszcza w kontekście stwierdzenia czy to plus czy minus. Może od obserwacji zacznę.

Gdy ponad 2 tygodnie temu napisałem na Facebooku:

Dziś na wewnętrznym spotkaniu pracowników Microsoft w Warszawie była ciekawa scena… Jakieś 50% sali wpatrywało się na początku w swoje telefony (z Windows Phone 7) i dzielnie coś tam klikało 😀 Chyba mocno uzależniający jest ten telefon I/LUB to fajna nowość i wszyscy dzielnie go rozpracowują i nie mogą się nabawić (jak to z nowymi rzeczami)… Wcześniej jak wszyscy mieli WM 6.1 nie było tego tak widać 🙂

to sam pomyślałem, że to pewnie kwestia tego, że ludzie dostali nowe zabawki, no to wiadomo, że każdy chciał potestować (choć propozycje w komentarzach na Facebooku były ciekawe).

Ale po tym miesiącu widzę, że ten telefon po prostu wciąga. Łapię się na tym, że bardzo często zaglądam w niego – czy to przeczytać pocztę (co kiedyś było mniej wygodne), czy obejrzeć coś na jakiejś stronie (co kiedyś było zdecydowanie mniej wygodne) czy szybko i prosto zajrzeć na Facebooka. Ma to minus na pewno w zużywalności baterii, którą jak wspominałem wcześniej – muszę ładować raz dziennie.

Dlatego do końca nie wiem czy to plus czy minus, bo widzę, że to pewien rodzaj uzależnienia 🙂

Jakie zmiany w WP7?

Czyżby Windows Phone 8?Mobile World Congres, który odbył się w Barcelonie był okazją do przekazania przez Steve’a Ballmera informacji o tym, czego można się spodziewać w Windows Phone 7 w przeciągu stosunkowo krótkiego czasu.

Wyciągając to co najważniejsze:

  • Internet Explorer 9 – testuję własnie wersję RC na kompie (polecam!), a jak wrzucą to w telefon to będzie naprawdę super, IE9 korzystał będzie też ze sprzętowej akceleracji
  • Współpraca ze SkyDrive – tu faktycznie aktualnie jest bardzo minimalna współpraca i jak to będzie dopracowane to się będę bardzo cieszył
  • Wielozadaniowość – prawdziwa, a nie tylko w postaci działania aplikacji w tle. Na dodatek będą z tej opcji mogły korzystać firmy trzecie. Możecie zobaczyć sobie małe demo
  • Integracja z Twitterem – tak jak teraz Facebook i Live integrują się hubem People, tak wkrótce będzie to samo z Twitterem

A jako ciekawostka – proponuje obejrzeć jak będzie można się bawić korzystając jednocześnie z WP7 i Kinecta: Windows Phone and Kinect for XBox 360.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że kolejna paczka moich opinii (naprawdę szczerych i związanych z intensywnym używaniem telefonu!) pomoże Wam podjąć decyzję o wyborze telefonu/systemu.

Ja mimo mocnego przywyczajenia do WM 6.1 i początkowych obaw – myślę, że teraz postawiłbym zdecydowanie na WP7. Dostałem też kilka pytań, czy jakbym nie pracował w Microsoft to czy teraz zdecydowałbym się na telefon z Androidem czy może z Windows Phone 7. I gdybyście zapytali mnie o to 3 tygodnie temu odpowiedziałbym pewnie „cieżko powiedzieć”, ale pytając dziś odpowiem „zdecydowanie spróbowałbym WP7” – bo naprawdę sprawdza się bardzo dobrze w codziennym korzystaniu.

I to chyba tyle z moich wrażeń. Kolejne postaram się napisać jak wyjdzie ta długo oczekiwana poprawka z Copy&Paste i może kilkoma innymi rzeczami 🙂

Autor
ewangelista.IT
ewangelista.IT

O mnie

ewangelista.IT

Cześć, nazywam się Mariusz Kędziora i jestem ewangelistą, mówca i pasjonatem nowych technologii.

Pomagam ludziom i firmom zrozumieć nowe technologie, ich wpływ na przyszłość, biznes, społeczeństwo. Uwielbiam przekazywać tą wiedzę w prosty i przyjemny sposób.

Występuję na konferencjach, piszę artykuły, dzielę się wiedzą na blogu, Facebooku i LinkedIn. Nagrywałem też kursy i materiały video. Daj znać jeśli chciałbyś zaangażować mnie do swoich projektów!